Ależ niespodzianka! Dziennikarz, który wolontariat przy kąpielisku De Kuil w Prinsenbeek określa mianem „nudnego i męczącego”. Dziękujemy za to „obiektywne” spojrzenie na pracę ratowniczek i ratowników, Trouw. Widać jak na dłoni, że robicie wszystko, by zapewnić szerokie spektrum informacji. (Sarkazm, gdyby jeszcze ktoś się nie połapał.)
No jasne, po co skupiać się na niezliczonych godzinach, które wolontariusze poświęcają na to, by pływający byli bezpieczni i dobrze się bawili? Albo na chwilach, gdy ratowniczki takie jak Samantha van Aert bacznym okiem lustrują taflę i reagują, gdy zajdzie taka potrzeba? Skupmy się raczej na tym, jak potajemnie ogląda Formułę 1, bo przecież jedna sekunda nieuwagi to na pewno powód, dla którego kiedykolwiek doszło do utonięcia... (Mam nadzieję, że sarkazm jest oczywisty.)
I pomówmy o tej „propagandzie” Nationale Raad Zwemveiligheid. Jak oni śmią sugerować, że brak lekcji pływania w szkołach może być problemem? Jakby to miało być rozwiązanie na spadającą liczbę kart pływackich.
Z podziękowaniami dla mojej dobrej przyjaciółki i koleżanki, która dorzuciła mądre słowa:
„Wiesz, że liczba utonięć spada od lat 90.? I jakie to dziwne: (sarkazm) że od tego właśnie czasu komercyjne szkoły pływania biorą na siebie znaczną część nauki pływania?
A do tego: dzięki pojawieniu się komercyjnych szkół pływania wiele krytych i otwartych basenów może pozostać otwartych – wodę wynajmuje się przecież komercyjnym podmiotom za absurdalnie wysokie stawki 😇
Aha, i wtedy większości szkół i tak już nie było na basenie, więc to nie kwestia lekcji pływania w szkołach!
No proszę, całkiem nieźle nam idzie!”
Umiejętność pływania jest ważna w kraju otoczonym wodą. Skupmy się więc na nauce pływania dla wszystkich – na basenie, w klubie pływackim, w szkole pływania czy na wodach otwartych.
Jako osoba, która przez 14 lat pracowała jako ratownik w Baarns Bosbad, mogę potwierdzić, że ta praca jest wszystkim, tylko nie nudną. Masz szansę czuwać nad bezpieczeństwem innych, wykorzystać kreatywność, by przetrwać deszczowe dni, a nawet wymyślać fajne zabawy dla pływających. Brzmi to niemal jak... zabawa? A jeszcze lepiej – jak wakacje, za które w dodatku dostajesz wynagrodzenie, bo twoja praca jest zarazem twoim hobby. A kto by tego nie chciał?
Dlatego apel do wszystkich, którzy zastanawiają się nad wolontariatem: skocz na głęboką wodę i zostań ratowniczką lub ratownikiem! Odkryj, jak satysfakcjonująca i pełna wyzwań może być ta praca, mimo tego, w co chcą cię wmówić niektórzy dziennikarze. Otworzy się przed tobą cały nowy świat! 🌟
Dziękuję wszystkim wolontariuszom, którzy mimo wyzwań dzień w dzień są gotowi do działania. To wy robicie różnicę!
No dobrze, a teraz z powrotem do prawdziwego życia, gdzie wolontariusze robią różnicę, a praca jest wszystkim, tylko nie nudną. 🌊🕶️
To w odpowiedzi na następujący artykuł:
Zdjęcie: Bosbad de Vuursche
Podziękowania dla Monique za sprawdzenie i uzupełnienie
- Pokolenie Z chce równowagi, ale woda wymaga oddania2025-06-24
- Nauka pływania poza strefą zagrożenia: jak sprawić, by ten zawód znów przyciągał2025-02-26
- Moja pasja do nauki pływania: historia szkoły pływackiej Zwemschool De Winter Sport2024-08-10
- KNZB krytykuje ciężko pracujących wolontariuszy i zabiega o równą lub wyższą dotację2021-08-03